Spoglądam na zegar.Już po 21.Harry dalej jest w pokoju.Ignoruję go.Postanowiłam iść na domówkę do Daniela.Wiem, że mnie tam nie chce, ale muszę z nim o tym porozmawiać.Tak łatwo uwierzył w jej słowa.Ona pewnie też tam będzie.Wstałam i poszłam do garderoby.Ubrałam się w to co lubię.Sukienka, buty na obcasie.Włosy jak zwykle zostawiłam rozpuszczone.Wróciłam do pokoju Harry'ego nie było.
Żeby nie robić hałasu zdjęłam buty i powoli ruszyłam w stronę wyjścia.
-wybierasz się gdzieś?- głos Harry'ego tuż za mną.Stanęłam w miejscu i nie odzywałam się. - mów gdzie idziesz!
-do Jess, robi małą imprezę
-o to pójdziemy z tobą
-nie ma już dla was miejsca a poza tym Jess was nie zna.
Chciałam iść dalej, ale złapał mnie za rękę.Wyrwałam sie i wybiegłam z domu.Pewnie teraz za mną pójdzie, będzie minie śledził krok w krok.Taki kochany braciszek sie kurwa znalazł.Musiałam coś wymyślić.Skręciłam w jedną z uliczek jakbym miała iść do Jess.Schowałam się za jakimś kontenerem i chwilę poczekałam.No wiedziałam!Wiedziałam, że za mną pójdzie razem jego kolegami.Straciłam ich w oczu i ruszyłam w stronę Daniela.Byłam tam po 10 minutach.Słychać głośną muzykę.Wchodzę niczym do własnego domu.Pełno ludzi, których większości nie znam.Szukam wzrokiem Daniela i nie mogę znaleźć.Idę do jego pokoju.Zależy mi na nim, na tej rozmowie.Nie może jej wierzyć.Otwieram powoli drzwi.Widok jest zaskakujący i można było sie go spodziewać.Można się domyślić co robili i chyba im przerwałam.Jak zwykle Gemm się puszcza.Pusta blondynka nic nie warta.Życzę jej by wpadła pod tir haha.Zła trzaskam drzwiami i wybiegam z imprezy.Mijam jego dom i słyszę jak mnie woła.Zatrzymuje mnie i chce porozmawiać.
-Daniel nie mamy już o czym.Zakończyłeś ten związek.Chciałam ci to wyjaśnić, ale....
-daj mi jeszcze szanse
-teraz nagle ci na tym zależy?Pf daruj sobie.
-proszę
-żegnaj!
Minęłam go i szłam gdzieś, nie wiem gdzie.Było mi smutno.Nie chciałam już płakać, powstrzymywałam się.Zależało mi na nim, bardzo teraz już wiem, że to była pomyłka, a może jednak nie?Kurze teraz już sie gubię.
-Sky a ty nie miałaś być u Jess?
-Harry?Co ty tu robisz?- pytam jakbym nie wiedziała
-okłamałaś mnie, no ale czego można sie spodziewać.Chodź do domu.
-nie chce. Zostawcie mnie!
-chodź musisz się wyspać
-nienawidzę cię.
Harry objął mnie ramieniem i poszliśmy do domu w ciszy.
Chłopacy poszli do salonu a ja do pokoju.Ściągnęłam z siebie sukienkę i poszłam do łazienki.Wykąpałam się i wyszłam z łazienki owinięta ręcznikiem.Ubrałam bokserki i jakąś za dużą koszulkę.Daniel dzwonił kilka razy aż wyłączyłam telefon.Poszłam do kuchni.Był w niej najprawdopodobniej Liam.
-mówił ci Harry że jedziesz z nami na takie krótkie wakacje?
-o super, ciesze sie.- mówilam obojętnie popijając wodę
Poszliśmy do salonu.Nie wiem czemu ale jakoś zaczęłam rozmawiać z kolegami Harry'ego.Dobrze nam sie gadało.To są na prawdę fajni chłopacy.
CO STANIE SIĘ NA KRÓTKICH WAKACJACH? CZY DANIEL WKROCZY JESZCZE W ŻYCIE SKYLER? CO ZROBI GEMMA?
*********************************
Macie drugi rozdział.Wiem musieliście długo czekać, aż miesiąc... Przepraszam za to z całego serca <3 ;c Oceniajcie, komentujcie i dodawajcie się do obserwatorów ^^ Wiecie jest szkoła i mam dużo nauki, a w weekendy też nie mam za bardzo czasu, bo gdzieś jestem i brak neta ;/ Przepraszam, postaram się teraz częściej dodawać <3
fajne fajne ;) Next :*
OdpowiedzUsuńSuper... *.* czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuń