Rano obudziłam się dość wcześnie, ale nie z byle powodu.Ktoś uderzył kamyczkiem w moje okno.Zawsze robił to Daniel no i nie myliłam się.Założyłam bluzę i zbiegłam po cichu na dół.Uchyliłam lekko drzwi.
-Po co tu przyszedłeś?
-Zrozumiałem, że zrobiłem źle.Obiecałem tobie, że nigdy jej w nic nie uwierzę, ale to ona pierwsza mnie pocałowała a ja byłem pijany.Sky przepraszam wiem jak bardzo cię zraniłem.
Pociągnęłam go za rękę i wprowadziłam do domu.Bez przerwy w drodze do mojego pokoju całowaliśmy się.Każdy z nas popełnia błędy i powinno się wybaczać.Kiedyś ja pewnie tez to zrobię tylko czy on mi wybaczy?
Resztę poranka spędziliśmy leżąc razem w łóżku.Harry się pewnie zdziwi gdy nas razem zobaczy, co ja gadam wszyscy się zdziwią.
-Poczekaj idę się ubrać.
Ubrałam się modnie i wygodnie.Jeszcze tylko lekki makijaż.Po jakimś czasie usłyszałam krzyki dobiegające z mojego pokoju.
-Najwyraźniej mnie kocha!
-Wybaczyłaś mu?!-zapytał Harry widząc mnie.
-Tak i tobie nic do tego.
-Sky... ugh lepiej zacznij się pakować.
-Ale ja nigdzie nie jadę!
-Jedziesz.
-Nie.Mam prawie 18 lat i ja decyduję co robię.
-Prawie robi wielką różnicę, poza tym będziesz musiała.
-Nic nie muszę.
-Sky!
-Daniel wychodzimy.
Schodziłam pewnym krokiem, trzymając za rękę Daniela.Mijając salon celowo przytuliliśmy się do siebie.Wszystkie oczy były skierowane w naszą stronę.Cieszyłam się pod nosem z tej chwili mimo, że i tak wiedziałam że będę musiała się spakować albo ktoś zrobi to za mnie.
Zawsze byłam tą małą dziewczynka popełniającą błędy na każdym kroku.Wszyscy zawsze na mnie krzyczeli, pouczali.Jazda konna to jedyna rzecz, która wychodzi mi najlepiej, znaczy tak myślę.Chciałabym i staram się pokazać się, że jestem na tyle odpowiedzialna by zamieszkać razem z Jessicą.Czasami mam po prostu ochotę spakować się i uciec z domu, potem wrócić i pokazać wszystkim jak dobrze sobie radzę.
Nikt o nic nie pytał.Tylko patrzyli.W końcu wyszliśmy z domu i powędrowaliśmy do skateparku.Tam spędziliśmy połowę dnia.Oczywiście nie obyło się od telefonowania mamy, Harryego i reszty... Byliśmy trochę głodni i poszliśmy na kebaby.Usiedliśmy w parku i zajadaliśmy się nimi.Uwielbiam spędzać z nim czas.To co się wydarzyło to już historia.Ważne by pamiętać najlepsze chwile.Tylko nie te, które psuje ci banda idiotów.
-Sky zbieraj się!
I wkroczył Harry ze swoją "epiką".Mówiłam piątka idiotów, debili.W tym momencie ich nienawidzę.
-Nie mam zamiaru.
-Nie dyskutuj tylko chodź!
Żeby zrobić im na złość usiadłam na mojego chłopaka okrakiem i zaczęłam namiętnie całować.Po chwili poczułam ucisk w tali.O HARRY W KOŃCU ĆWICZYŁEŚ MASZ TĄ SIŁĘ!Oderwał mnie od Daniela i przerzucił przez ramię.
-Przepraszam Sky musiałem użyć siły.
-Mówiłam ci już, że cię nienawidzę?
-Ależ skąd...
MAM WRAŻENIE, ŻE ONI PATRZĄ MI SIĘ NA TYŁEK!
-Czy mógłbyś mnie postawić?Dojdę na swoich nogach poza tym nie dobrze mi.Proszę Harry.
-Nie.
-Będę rzygać.
Momentalnie postawił mnie na ziemi i odsunął się o 2 kroki.Miałam okazję by uciec.Zawsze byłam od niego szybsza, ale czy teraz też to nie wiem, warto spróbować.
Tą ucieczką dobiegłam do domu.Świetnie!
Walizka w przedpokoju i znane mi bardzo dobrze buty.Czyżby Jessica też leciała?Oby tak nie chcę być z bandą idiotów sama.
-Sky, Jessica czeka u ciebie w pokoju.-powiedziała mama.
Od razu tam pobiegłam.Zobaczyłam ja zapłakaną.
-Jess co się stało?-zapytalam zmartwiona
-Nic.
-No gadaj.
-LECĘ Z TOBĄ!
Obie zaczęłyśmy krzyczeć ze szczęścia.Nie wiem czemu się cieszyłam... Ledwo co pogodziłam się z Danielem... Nie miałam jechać, a tu nagle się cieszę.Zostałam zmuszona lecieć, ale dobrze, że z najlepszą przyjaciółką.
W wolnej chwili gdy Jess poszła do łazienki napisałam do Daniela.On zawsze musi dzwonić zamiast pisać.Nie rozmawialiśmy długo bo nie było czasu... Pożegnałam się z nim chociaż tak i musieliśmy jechać na lotnisko.To wszystko trwało tak długo... Przez połowę lotu rozmawiałam z Jess, a potem zasnęłam.Obudziłam się dopiero w taksówce.Jessica też zasnęła.Za szybą widziałam wschód słońca.Jak pięknie.Jechaliśmy dobrą godzinę i chyba na dwie taksówki.Z miny Hazzy i Liama wywnioskowałam, że są bardzo zmęczeni więc pewnie pójdą spać.
Dojechaliśmy do jakiegoś domu.Był ogromny i cały dla nas.Zmęczeni wysiedliśmy z aut i wzięliśmy bagaże.Chłopacy znali już ten dom.Obie bardzo się nim zachwycałyśmy.Pokazali nam nasz pokój i poszli do swoich.
-Sky tu jest pięknie!Dziękuję, że mogę tu być z najwspanialsza przyjaciółką!
-Tak też mi się tu bardzo podoba.
Przytuliłam ją i poszłyśmy sprawdzić co u chłopaków.Cała piątka smacznie spała.Wykorzystałyśmy to i poszłyśmy na plażę.TU JEST WSPANIALE!
Nie chciałam tu lecieć, ale chyba nie będę żałować.
CO DZIEJE SIĘ Z DANIELEM POD NIEOBECNOŚĆ SKYLER?CO WYDARZY SIĘ NA WAKACJACH?CZY NA PEWNO SKY NIE BĘDZIE ŻAŁOWAĆ?
*************************************
HELOŁ!A więc jest już 3 rozdział!Przepraszam, że tak długo nie było :( Ale dużo nauki... Myślę, że z czasem będę tu częściej z rozdziałami a jak na razie cieszmy się tym co już jest :)
Myślę, że wam się spodobało :) Opinie mile widziane :* <3
Ta sama monotonia ...
sobota, 25 października 2014
piątek, 28 marca 2014
Rozdział II
Spoglądam na zegar.Już po 21.Harry dalej jest w pokoju.Ignoruję go.Postanowiłam iść na domówkę do Daniela.Wiem, że mnie tam nie chce, ale muszę z nim o tym porozmawiać.Tak łatwo uwierzył w jej słowa.Ona pewnie też tam będzie.Wstałam i poszłam do garderoby.Ubrałam się w to co lubię.Sukienka, buty na obcasie.Włosy jak zwykle zostawiłam rozpuszczone.Wróciłam do pokoju Harry'ego nie było.
Żeby nie robić hałasu zdjęłam buty i powoli ruszyłam w stronę wyjścia.
-wybierasz się gdzieś?- głos Harry'ego tuż za mną.Stanęłam w miejscu i nie odzywałam się. - mów gdzie idziesz!
-do Jess, robi małą imprezę
-o to pójdziemy z tobą
-nie ma już dla was miejsca a poza tym Jess was nie zna.
Chciałam iść dalej, ale złapał mnie za rękę.Wyrwałam sie i wybiegłam z domu.Pewnie teraz za mną pójdzie, będzie minie śledził krok w krok.Taki kochany braciszek sie kurwa znalazł.Musiałam coś wymyślić.Skręciłam w jedną z uliczek jakbym miała iść do Jess.Schowałam się za jakimś kontenerem i chwilę poczekałam.No wiedziałam!Wiedziałam, że za mną pójdzie razem jego kolegami.Straciłam ich w oczu i ruszyłam w stronę Daniela.Byłam tam po 10 minutach.Słychać głośną muzykę.Wchodzę niczym do własnego domu.Pełno ludzi, których większości nie znam.Szukam wzrokiem Daniela i nie mogę znaleźć.Idę do jego pokoju.Zależy mi na nim, na tej rozmowie.Nie może jej wierzyć.Otwieram powoli drzwi.Widok jest zaskakujący i można było sie go spodziewać.Można się domyślić co robili i chyba im przerwałam.Jak zwykle Gemm się puszcza.Pusta blondynka nic nie warta.Życzę jej by wpadła pod tir haha.Zła trzaskam drzwiami i wybiegam z imprezy.Mijam jego dom i słyszę jak mnie woła.Zatrzymuje mnie i chce porozmawiać.
-Daniel nie mamy już o czym.Zakończyłeś ten związek.Chciałam ci to wyjaśnić, ale....
-daj mi jeszcze szanse
-teraz nagle ci na tym zależy?Pf daruj sobie.
-proszę
-żegnaj!
Minęłam go i szłam gdzieś, nie wiem gdzie.Było mi smutno.Nie chciałam już płakać, powstrzymywałam się.Zależało mi na nim, bardzo teraz już wiem, że to była pomyłka, a może jednak nie?Kurze teraz już sie gubię.
-Sky a ty nie miałaś być u Jess?
-Harry?Co ty tu robisz?- pytam jakbym nie wiedziała
-okłamałaś mnie, no ale czego można sie spodziewać.Chodź do domu.
-nie chce. Zostawcie mnie!
-chodź musisz się wyspać
-nienawidzę cię.
Harry objął mnie ramieniem i poszliśmy do domu w ciszy.
Chłopacy poszli do salonu a ja do pokoju.Ściągnęłam z siebie sukienkę i poszłam do łazienki.Wykąpałam się i wyszłam z łazienki owinięta ręcznikiem.Ubrałam bokserki i jakąś za dużą koszulkę.Daniel dzwonił kilka razy aż wyłączyłam telefon.Poszłam do kuchni.Był w niej najprawdopodobniej Liam.
-mówił ci Harry że jedziesz z nami na takie krótkie wakacje?
-o super, ciesze sie.- mówilam obojętnie popijając wodę
Poszliśmy do salonu.Nie wiem czemu ale jakoś zaczęłam rozmawiać z kolegami Harry'ego.Dobrze nam sie gadało.To są na prawdę fajni chłopacy.
CO STANIE SIĘ NA KRÓTKICH WAKACJACH? CZY DANIEL WKROCZY JESZCZE W ŻYCIE SKYLER? CO ZROBI GEMMA?
*********************************
Macie drugi rozdział.Wiem musieliście długo czekać, aż miesiąc... Przepraszam za to z całego serca <3 ;c Oceniajcie, komentujcie i dodawajcie się do obserwatorów ^^ Wiecie jest szkoła i mam dużo nauki, a w weekendy też nie mam za bardzo czasu, bo gdzieś jestem i brak neta ;/ Przepraszam, postaram się teraz częściej dodawać <3
Żeby nie robić hałasu zdjęłam buty i powoli ruszyłam w stronę wyjścia.
-wybierasz się gdzieś?- głos Harry'ego tuż za mną.Stanęłam w miejscu i nie odzywałam się. - mów gdzie idziesz!
-do Jess, robi małą imprezę
-o to pójdziemy z tobą
-nie ma już dla was miejsca a poza tym Jess was nie zna.
Chciałam iść dalej, ale złapał mnie za rękę.Wyrwałam sie i wybiegłam z domu.Pewnie teraz za mną pójdzie, będzie minie śledził krok w krok.Taki kochany braciszek sie kurwa znalazł.Musiałam coś wymyślić.Skręciłam w jedną z uliczek jakbym miała iść do Jess.Schowałam się za jakimś kontenerem i chwilę poczekałam.No wiedziałam!Wiedziałam, że za mną pójdzie razem jego kolegami.Straciłam ich w oczu i ruszyłam w stronę Daniela.Byłam tam po 10 minutach.Słychać głośną muzykę.Wchodzę niczym do własnego domu.Pełno ludzi, których większości nie znam.Szukam wzrokiem Daniela i nie mogę znaleźć.Idę do jego pokoju.Zależy mi na nim, na tej rozmowie.Nie może jej wierzyć.Otwieram powoli drzwi.Widok jest zaskakujący i można było sie go spodziewać.Można się domyślić co robili i chyba im przerwałam.Jak zwykle Gemm się puszcza.Pusta blondynka nic nie warta.Życzę jej by wpadła pod tir haha.Zła trzaskam drzwiami i wybiegam z imprezy.Mijam jego dom i słyszę jak mnie woła.Zatrzymuje mnie i chce porozmawiać.
-Daniel nie mamy już o czym.Zakończyłeś ten związek.Chciałam ci to wyjaśnić, ale....
-daj mi jeszcze szanse
-teraz nagle ci na tym zależy?Pf daruj sobie.
-proszę
-żegnaj!
Minęłam go i szłam gdzieś, nie wiem gdzie.Było mi smutno.Nie chciałam już płakać, powstrzymywałam się.Zależało mi na nim, bardzo teraz już wiem, że to była pomyłka, a może jednak nie?Kurze teraz już sie gubię.
-Sky a ty nie miałaś być u Jess?
-Harry?Co ty tu robisz?- pytam jakbym nie wiedziała
-okłamałaś mnie, no ale czego można sie spodziewać.Chodź do domu.
-nie chce. Zostawcie mnie!
-chodź musisz się wyspać
-nienawidzę cię.
Harry objął mnie ramieniem i poszliśmy do domu w ciszy.
Chłopacy poszli do salonu a ja do pokoju.Ściągnęłam z siebie sukienkę i poszłam do łazienki.Wykąpałam się i wyszłam z łazienki owinięta ręcznikiem.Ubrałam bokserki i jakąś za dużą koszulkę.Daniel dzwonił kilka razy aż wyłączyłam telefon.Poszłam do kuchni.Był w niej najprawdopodobniej Liam.
-mówił ci Harry że jedziesz z nami na takie krótkie wakacje?
-o super, ciesze sie.- mówilam obojętnie popijając wodę
Poszliśmy do salonu.Nie wiem czemu ale jakoś zaczęłam rozmawiać z kolegami Harry'ego.Dobrze nam sie gadało.To są na prawdę fajni chłopacy.
CO STANIE SIĘ NA KRÓTKICH WAKACJACH? CZY DANIEL WKROCZY JESZCZE W ŻYCIE SKYLER? CO ZROBI GEMMA?
*********************************
Macie drugi rozdział.Wiem musieliście długo czekać, aż miesiąc... Przepraszam za to z całego serca <3 ;c Oceniajcie, komentujcie i dodawajcie się do obserwatorów ^^ Wiecie jest szkoła i mam dużo nauki, a w weekendy też nie mam za bardzo czasu, bo gdzieś jestem i brak neta ;/ Przepraszam, postaram się teraz częściej dodawać <3
piątek, 28 lutego 2014
Rozdział I
Uwielbiam to... Las... Pole... W uszach rozbrzmiewa muzyka.Ja galopująca na swojej klaczy, myśląc o wszystkim i o niczym.Za niedługo zawody.Muszę się przygotować, poćwiczyć z Dafne.Mam nadzieje, że teraz pójdzie wszystko dobrze a Dafne nie zwariuje i wygramy te zawody!Mam też nadzieję, że będzie na nich Harry.Mój kochany braciszek.Hahaha jejku uwielbiam sie z nim bić dla zabawy, jesteśmy wtedy tacy zabawni.Dzisiaj miał wrócić z trasy i chyba właśnie go widzę.Siedzi z kolegami kilkanaście metrów dalej ode mnie.To dziwne, bo nie znam jeszcze jego kolegów a minęło trochę czasu.Jakoś nie zależy mi na tym.Mam Daniela i tylko on mi w głowie.
-Harry!-krzyknęłam a cała piątka odwróciła sie równocześnie.
Galopowałam w ich stronę nie zbyt długo.Jego koledzy byli lekko zdziwieni.
-Cześć księżniczko - uwielbiam jak tak do mnie mówi - Poznaj moich przyjaciół, Liam, Niall, Zayn i Louis. - wskazał każdego po kolei.
-Cześć wszystkim!
Zeszłam z konia i od razu przytuliłam Hazzę.Pewnie dzisiaj cała noc będzie mi opowiadał jak to było w trasie, co robili, co zwiedzili...
-Chcesz sie przejechać?
-No pewnie!
Zdjęłam toczek i dałam Harryemu... Był troche za mały i wyglądał w nim dziwnie ale nie zważał na to i wsiadł na Dafne.Zaczęłam sie śmiać.Mój braciszek dawno nie jeździł i wyglądał komicznie na Dafne, ona sama nie widziała co ma robić.Nagle zobaczyłam Daniela.Nie zwracając uwagi na przyjaciół brata pobiegłam do Daniela i rzuciłam mu się na ramiona.Zaczęliśmy się całować ale ktos przerwał nam tą piękna chwile a mianowicie mój brat.... Ugh nienawidze go za to.Jest zazdrosny o Daniela.Nie popiera naszego związku i wgl.Pożegnałam sie z Danielem i ze smutną miną wróciłam z Harrym i jego kolegami do domu.Dafne odprowadziłam do stajni, rozsiodłałam i poszłam do domu.Od razu powędrowałam do łazienki umyć sie bo moje ciuchy pachniały końmi i ja też.Rozebrałam sie i weszłam pod prysznic.Po jakimś czasie otworzyłam drzwi od kabiny i powiało na mnie zimnym powietrze a potem wszystko zaparowało.Owinęłam włosy ręcznikiem a potem swoje ciało po dokładnym wytarciu.Rozglądałam sie za ciuchami. Ughhhh nie wzięłam ich.Kurde.Otworzyłam cicho drzwi od łazienki i rozglądnęłam sie czy nikt nie idzie.Szybko pobiegłam do pokoju i zamknełam go.Odwróciłam się żeby spojrzeć na łózko a tam siedział kto? Mój braciszek z kolegami.Nie wiedziałam co mam zrobić.Wyprosić ich z pokoju czy uciec do garderoby i tam sie ubrać.
-Wyjazd stąd!
-Bo?-odezwał sie Zayn
-Bo to mój pokój!
Zapadła cisza.
-Harry.... - powiedziałam błagajacym wzrokiem aby sobie poszli
-Dobra nie ma na co patrzeć.Idziemy coś zjeść.
Cała piątka wyszła z pokoju a ja spokojnie mogłam sie ubrać.Wybrałam czarne leginsy i szarą bluzę mojego chłopaka.Zdjęłam potem ręcznik z głowy i powiesiłam na kaloryfer.Rozczesałam mokre jeszcze włosy i splotłam w luźnego koka.
Usiadłam po turecku na łóżku i odpaliłam laptopa.Sprawdziłam FB i TT.Nie było nic ciekawego więc wylogowałam się i poszłam do salonu.Tam siedzieli chłopacy a mama w kuchni robiła kolacje.
Nie wiedziałam co mam robić.Chłopacy oglądali jakiś nudny film, mama robiła kolacje i nie chciała pomocy.Ehhh musiałam się do nich dosiąść.Usiadłam obok Harryego i Nialla.Po jakimś czasie dostałam sms od Daniela żebym weszła na FB.Miał coś ważnego mi do powiedzenia.Weszłam w telefonie na FB i odczytałam wiadomość od niego.Było w niej zdjęcie moje i jakiegoś chłopaka.Daniel był bardzo wkurzony.Nie wierzył mi to co do niego pisałam.Bałam sie, że ze mna zerwie, zakończy nas związek.Potem napisał jeszcze, że Gemma powiedziała mu, że jestem z nim tylko dla jego kasy, kolegów, żeby wszyscy mi zazdrościli.To wszystko to była nie prawda!Nienawidzę jej!Zawsze musi wszystko zniszczyć.ZAWSZE!
-Jeśli jej wierzy nie jest ciebie wart- powiedział Niall
Jak śmiał czytać moją rozmowę?!Wstałam i pobiegłam do pokoju.Napisałam do Gemmy i powiedziałam jej wszystko co o niej sądzę.Wszystko!Również to co sądzi o niej Jess.Przeklinałam ją w każdy możliwy sposób.Próbowałam tłumaczyć Danielowi, że to nie tak a on przekreślił nasz związek... tak po prostu.Gemma była szmatą, suką, dziwka, ale nie sądziłam, że posunie sie do tego by zniszczyć mi związek.Zaczęłam płakać.Rzuciłam telefonem o podłogę i podkuliłam kolana, opierając na nich głowę.
Obiecał mi, że jej nie posłucha, że nie uwierzy w jej słowa, jak widać musiała go czymś uwieść.
Kolejna łza spływa.Leżę na łóżku.Ignoruje wszystko co sie dzieje wokół mnie.Czuje czyiś dotyk na ramionach.To mama.Próbuje dowiedzieć się co sie stało.Nie odpowiadam.Mama wychodzi.Przychodzi Harry.Go też ignoruje.Zamykam oczy.Próbuje sie obudzić, lecz to nie sen.To rzeczywistość.CHOLERNA RZECZYWISTOŚĆ!
*****************************
Witam was!
Pierwszy rozdział za mną!JA CHYBA NIE POTRAFIE JUŻ PISAĆ!To jest jakieś z dupy.Niczym nie zachęca.Nic się nie dzieje.Przepraszam że takie coś wyszło... ale ja już nie potrafię ... ;c Boże ... Może wy mi pomożecie ? Co mi wyszło nie tak ? ; /
PISAĆ KOLEJNY ROZDZIAŁ ???
Dobranoc <3
-Harry!-krzyknęłam a cała piątka odwróciła sie równocześnie.
Galopowałam w ich stronę nie zbyt długo.Jego koledzy byli lekko zdziwieni.
-Cześć księżniczko - uwielbiam jak tak do mnie mówi - Poznaj moich przyjaciół, Liam, Niall, Zayn i Louis. - wskazał każdego po kolei.
-Cześć wszystkim!
Zeszłam z konia i od razu przytuliłam Hazzę.Pewnie dzisiaj cała noc będzie mi opowiadał jak to było w trasie, co robili, co zwiedzili...
-Chcesz sie przejechać?
-No pewnie!
Zdjęłam toczek i dałam Harryemu... Był troche za mały i wyglądał w nim dziwnie ale nie zważał na to i wsiadł na Dafne.Zaczęłam sie śmiać.Mój braciszek dawno nie jeździł i wyglądał komicznie na Dafne, ona sama nie widziała co ma robić.Nagle zobaczyłam Daniela.Nie zwracając uwagi na przyjaciół brata pobiegłam do Daniela i rzuciłam mu się na ramiona.Zaczęliśmy się całować ale ktos przerwał nam tą piękna chwile a mianowicie mój brat.... Ugh nienawidze go za to.Jest zazdrosny o Daniela.Nie popiera naszego związku i wgl.Pożegnałam sie z Danielem i ze smutną miną wróciłam z Harrym i jego kolegami do domu.Dafne odprowadziłam do stajni, rozsiodłałam i poszłam do domu.Od razu powędrowałam do łazienki umyć sie bo moje ciuchy pachniały końmi i ja też.Rozebrałam sie i weszłam pod prysznic.Po jakimś czasie otworzyłam drzwi od kabiny i powiało na mnie zimnym powietrze a potem wszystko zaparowało.Owinęłam włosy ręcznikiem a potem swoje ciało po dokładnym wytarciu.Rozglądałam sie za ciuchami. Ughhhh nie wzięłam ich.Kurde.Otworzyłam cicho drzwi od łazienki i rozglądnęłam sie czy nikt nie idzie.Szybko pobiegłam do pokoju i zamknełam go.Odwróciłam się żeby spojrzeć na łózko a tam siedział kto? Mój braciszek z kolegami.Nie wiedziałam co mam zrobić.Wyprosić ich z pokoju czy uciec do garderoby i tam sie ubrać.
-Wyjazd stąd!
-Bo?-odezwał sie Zayn
-Bo to mój pokój!
Zapadła cisza.
-Harry.... - powiedziałam błagajacym wzrokiem aby sobie poszli
-Dobra nie ma na co patrzeć.Idziemy coś zjeść.
Cała piątka wyszła z pokoju a ja spokojnie mogłam sie ubrać.Wybrałam czarne leginsy i szarą bluzę mojego chłopaka.Zdjęłam potem ręcznik z głowy i powiesiłam na kaloryfer.Rozczesałam mokre jeszcze włosy i splotłam w luźnego koka.
Usiadłam po turecku na łóżku i odpaliłam laptopa.Sprawdziłam FB i TT.Nie było nic ciekawego więc wylogowałam się i poszłam do salonu.Tam siedzieli chłopacy a mama w kuchni robiła kolacje.
Nie wiedziałam co mam robić.Chłopacy oglądali jakiś nudny film, mama robiła kolacje i nie chciała pomocy.Ehhh musiałam się do nich dosiąść.Usiadłam obok Harryego i Nialla.Po jakimś czasie dostałam sms od Daniela żebym weszła na FB.Miał coś ważnego mi do powiedzenia.Weszłam w telefonie na FB i odczytałam wiadomość od niego.Było w niej zdjęcie moje i jakiegoś chłopaka.Daniel był bardzo wkurzony.Nie wierzył mi to co do niego pisałam.Bałam sie, że ze mna zerwie, zakończy nas związek.Potem napisał jeszcze, że Gemma powiedziała mu, że jestem z nim tylko dla jego kasy, kolegów, żeby wszyscy mi zazdrościli.To wszystko to była nie prawda!Nienawidzę jej!Zawsze musi wszystko zniszczyć.ZAWSZE!
-Jeśli jej wierzy nie jest ciebie wart- powiedział Niall
Jak śmiał czytać moją rozmowę?!Wstałam i pobiegłam do pokoju.Napisałam do Gemmy i powiedziałam jej wszystko co o niej sądzę.Wszystko!Również to co sądzi o niej Jess.Przeklinałam ją w każdy możliwy sposób.Próbowałam tłumaczyć Danielowi, że to nie tak a on przekreślił nasz związek... tak po prostu.Gemma była szmatą, suką, dziwka, ale nie sądziłam, że posunie sie do tego by zniszczyć mi związek.Zaczęłam płakać.Rzuciłam telefonem o podłogę i podkuliłam kolana, opierając na nich głowę.
Obiecał mi, że jej nie posłucha, że nie uwierzy w jej słowa, jak widać musiała go czymś uwieść.
Kolejna łza spływa.Leżę na łóżku.Ignoruje wszystko co sie dzieje wokół mnie.Czuje czyiś dotyk na ramionach.To mama.Próbuje dowiedzieć się co sie stało.Nie odpowiadam.Mama wychodzi.Przychodzi Harry.Go też ignoruje.Zamykam oczy.Próbuje sie obudzić, lecz to nie sen.To rzeczywistość.CHOLERNA RZECZYWISTOŚĆ!
*****************************
Witam was!
Pierwszy rozdział za mną!JA CHYBA NIE POTRAFIE JUŻ PISAĆ!To jest jakieś z dupy.Niczym nie zachęca.Nic się nie dzieje.Przepraszam że takie coś wyszło... ale ja już nie potrafię ... ;c Boże ... Może wy mi pomożecie ? Co mi wyszło nie tak ? ; /
PISAĆ KOLEJNY ROZDZIAŁ ???
Dobranoc <3
piątek, 21 lutego 2014
Bohaterowie
Skyler Styles - 17 lat, długonoga blondynka.Jest młodszą siostrą Harry'ego Styles'a i nigdy nie poznała jego przyjaciół.Ma starszego o 2 lata chłopaka, z którym są już ponad rok i nie widzi żadnej przeszkody w ich związku.Uwielbia wychodzić na miasto ze swoimi przyjaciółkami.Kiedy ma wolny czas jeździ konno.Kocha zakupy, imprezy, sesje.Jest zabawna, wredna...
Daniel Storn - 19 lat, chłopak Skyler.Jest dla niego najważniejsza.Często wychodzi z kumplami pograć w kosza lub na piwo.Kiedyś uderzył Sky czego bardzo żałował.Ma młodszą siostrzyczkę, która uwielbia Sky;er.Jego kumple nie są za tym związkiem i próbują znaleźć mu inną "pannę".
Gemma Larson - 19 lat.Przyjaciółka Skyler.Mimo wielu wydanych tajemnic Sky nadal sa jak siostry, mimo że Daniel mówi Skyler co innego i nienawidzi Gemm.Ma podobny charakter do swojej mamy.Często wykorzystuje swoje przyjaciółki i udaje że nia jest.
Jessica Dinay - 17 lat.Większość czasu spędza ze Skyler.Często u siebie nocują, wychodzą na dwór, czasami mają dość Gemmy gdyż jest irytująca a mimo to nadal się przyjaźnia.Gemma również nie raz wygadała coś o Jess i przez to ma pewien dystans co do niej.Jest bardzo podobna we wszystkim do Skyler.Są jak siostry, bliźniaczki...
One Direction
Od lewej:
Harry Styles-19 lat, brat Sky.Często się kłócą o byle co.Jego przyjaciele nigdy nie poznali Skyler chyba że z tego co o niej mówi.
Zayn Malik-19 lat.
Liam Payne-20 lat.
Louis Tomlinos-21 lat.
Niall Horan-19 lat.
********************
Więc macie bohaterów :D Podobają wam sie? Jutro spróbuje dodać 1 rozdział , ale nic nie jest pewne... :3
DOBRANOC <3
Daniel Storn - 19 lat, chłopak Skyler.Jest dla niego najważniejsza.Często wychodzi z kumplami pograć w kosza lub na piwo.Kiedyś uderzył Sky czego bardzo żałował.Ma młodszą siostrzyczkę, która uwielbia Sky;er.Jego kumple nie są za tym związkiem i próbują znaleźć mu inną "pannę".
Gemma Larson - 19 lat.Przyjaciółka Skyler.Mimo wielu wydanych tajemnic Sky nadal sa jak siostry, mimo że Daniel mówi Skyler co innego i nienawidzi Gemm.Ma podobny charakter do swojej mamy.Często wykorzystuje swoje przyjaciółki i udaje że nia jest.
Jessica Dinay - 17 lat.Większość czasu spędza ze Skyler.Często u siebie nocują, wychodzą na dwór, czasami mają dość Gemmy gdyż jest irytująca a mimo to nadal się przyjaźnia.Gemma również nie raz wygadała coś o Jess i przez to ma pewien dystans co do niej.Jest bardzo podobna we wszystkim do Skyler.Są jak siostry, bliźniaczki...
One Direction
Od lewej:
Harry Styles-19 lat, brat Sky.Często się kłócą o byle co.Jego przyjaciele nigdy nie poznali Skyler chyba że z tego co o niej mówi.
Zayn Malik-19 lat.
Liam Payne-20 lat.
Louis Tomlinos-21 lat.
Niall Horan-19 lat.
********************
Więc macie bohaterów :D Podobają wam sie? Jutro spróbuje dodać 1 rozdział , ale nic nie jest pewne... :3
DOBRANOC <3
HELLO
Zaczynam nowy rozdział w życiu ... Haha nie, ale zaczynam pisać 2 bloga ^^
Na sam początek proszę dodawajcie się do obserwatorów! <3
Komentujcie posty i polecajcie bloga <3
Troche was wykorzystam heh ...
Rozdziały nie będą dodawane jakoś systematycznie... wiecie szkoła i wgl a zwłaszcza, że jest drugi semestr i musze nieźle wziąć się za naukę (Y)
Na sam początek proszę dodawajcie się do obserwatorów! <3
Komentujcie posty i polecajcie bloga <3
Troche was wykorzystam heh ...
Rozdziały nie będą dodawane jakoś systematycznie... wiecie szkoła i wgl a zwłaszcza, że jest drugi semestr i musze nieźle wziąć się za naukę (Y)
Mam nadzieje że polubicie a może nawet pokochacie mojego bloga :)
Jeszcze dzis dodam bohaterów :3 BAJO <3
Jeszcze dzis dodam bohaterów :3 BAJO <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




