piątek, 28 lutego 2014

Rozdział I

 Uwielbiam to... Las... Pole... W uszach rozbrzmiewa muzyka.Ja galopująca na swojej klaczy, myśląc o wszystkim i o niczym.Za niedługo zawody.Muszę się przygotować, poćwiczyć z Dafne.Mam nadzieje, że teraz pójdzie wszystko dobrze a Dafne nie zwariuje i wygramy te zawody!Mam też nadzieję, że będzie na nich Harry.Mój kochany braciszek.Hahaha jejku uwielbiam sie z nim bić dla zabawy, jesteśmy wtedy tacy zabawni.Dzisiaj miał wrócić z trasy i chyba właśnie go widzę.Siedzi z kolegami kilkanaście metrów dalej ode mnie.To dziwne, bo nie znam jeszcze jego kolegów a minęło trochę czasu.Jakoś nie zależy mi na tym.Mam Daniela i tylko on mi w głowie.
-Harry!-krzyknęłam a cała piątka odwróciła sie równocześnie.
Galopowałam w ich stronę nie zbyt długo.Jego koledzy byli lekko zdziwieni.
-Cześć księżniczko - uwielbiam jak tak do mnie mówi - Poznaj moich przyjaciół, Liam, Niall, Zayn i Louis. - wskazał każdego po kolei.
-Cześć wszystkim!
Zeszłam z konia i od razu przytuliłam Hazzę.Pewnie dzisiaj cała noc będzie mi opowiadał jak to było w trasie, co robili, co zwiedzili...
-Chcesz sie przejechać?
-No pewnie!
Zdjęłam toczek i dałam Harryemu... Był troche za mały i wyglądał w nim dziwnie ale nie zważał na to i wsiadł na Dafne.Zaczęłam sie śmiać.Mój braciszek dawno nie jeździł i wyglądał komicznie na Dafne, ona sama nie widziała co ma robić.Nagle zobaczyłam Daniela.Nie zwracając uwagi na przyjaciół brata pobiegłam do Daniela i rzuciłam mu się na ramiona.Zaczęliśmy się całować ale ktos przerwał nam tą piękna chwile a mianowicie mój brat.... Ugh nienawidze go za to.Jest zazdrosny o Daniela.Nie popiera naszego związku i wgl.Pożegnałam sie z Danielem i ze smutną miną wróciłam z Harrym i jego kolegami do domu.Dafne odprowadziłam do stajni, rozsiodłałam i poszłam do domu.Od razu powędrowałam do łazienki umyć sie bo moje ciuchy pachniały końmi i ja też.Rozebrałam sie i weszłam pod prysznic.Po jakimś czasie otworzyłam drzwi od kabiny i powiało na mnie zimnym powietrze a potem wszystko zaparowało.Owinęłam włosy ręcznikiem a potem swoje ciało po dokładnym wytarciu.Rozglądałam sie za ciuchami. Ughhhh nie wzięłam ich.Kurde.Otworzyłam cicho drzwi od łazienki i rozglądnęłam sie czy nikt nie idzie.Szybko pobiegłam do pokoju i zamknełam go.Odwróciłam się żeby spojrzeć na łózko a tam siedział kto? Mój braciszek z kolegami.Nie wiedziałam co mam zrobić.Wyprosić ich z pokoju czy uciec do garderoby i tam sie ubrać.
-Wyjazd stąd!
-Bo?-odezwał sie Zayn
-Bo to mój pokój!
Zapadła cisza.
-Harry.... - powiedziałam błagajacym wzrokiem aby sobie poszli
-Dobra nie ma na co patrzeć.Idziemy coś zjeść.
Cała piątka wyszła z pokoju a ja spokojnie mogłam sie ubrać.Wybrałam czarne leginsy i szarą bluzę mojego chłopaka.Zdjęłam potem ręcznik z głowy i powiesiłam na kaloryfer.Rozczesałam mokre jeszcze włosy i splotłam w luźnego koka.
Usiadłam po turecku na łóżku i odpaliłam laptopa.Sprawdziłam FB i TT.Nie było nic ciekawego więc wylogowałam się i poszłam do salonu.Tam siedzieli chłopacy a mama w kuchni robiła kolacje.
Nie wiedziałam co mam robić.Chłopacy oglądali jakiś nudny film, mama robiła kolacje i nie chciała pomocy.Ehhh musiałam się do nich dosiąść.Usiadłam obok Harryego i Nialla.Po jakimś czasie dostałam sms od Daniela żebym weszła na FB.Miał coś ważnego mi do powiedzenia.Weszłam w telefonie na FB i odczytałam wiadomość od niego.Było w niej zdjęcie moje i jakiegoś chłopaka.Daniel był bardzo wkurzony.Nie wierzył mi to co do niego pisałam.Bałam sie, że ze mna zerwie, zakończy nas związek.Potem napisał jeszcze, że Gemma powiedziała mu, że jestem z nim tylko dla jego kasy, kolegów, żeby wszyscy mi zazdrościli.To wszystko to była nie prawda!Nienawidzę jej!Zawsze musi wszystko zniszczyć.ZAWSZE!
-Jeśli jej wierzy nie jest ciebie wart- powiedział Niall
Jak śmiał czytać moją rozmowę?!Wstałam i pobiegłam do pokoju.Napisałam do Gemmy i powiedziałam jej wszystko co o niej sądzę.Wszystko!Również to co sądzi o niej Jess.Przeklinałam ją w każdy możliwy sposób.Próbowałam tłumaczyć Danielowi, że to nie tak a on przekreślił nasz związek... tak po prostu.Gemma była szmatą, suką, dziwka, ale nie sądziłam, że posunie sie do tego by zniszczyć mi związek.Zaczęłam płakać.Rzuciłam telefonem o podłogę i podkuliłam kolana, opierając na nich głowę.
Obiecał mi, że jej nie posłucha, że nie uwierzy w jej słowa, jak widać musiała go czymś uwieść.
Kolejna łza spływa.Leżę na łóżku.Ignoruje wszystko co sie dzieje wokół mnie.Czuje czyiś dotyk na ramionach.To mama.Próbuje dowiedzieć się co sie stało.Nie odpowiadam.Mama wychodzi.Przychodzi Harry.Go też ignoruje.Zamykam oczy.Próbuje sie obudzić, lecz to nie sen.To rzeczywistość.CHOLERNA RZECZYWISTOŚĆ!




                                                    *****************************
Witam was!
Pierwszy rozdział za mną!JA CHYBA NIE POTRAFIE JUŻ PISAĆ!To jest jakieś z dupy.Niczym nie zachęca.Nic się nie dzieje.Przepraszam że takie coś wyszło... ale ja już nie potrafię ... ;c Boże ... Może wy mi pomożecie ? Co mi wyszło nie tak ? ; /
PISAĆ KOLEJNY ROZDZIAŁ ???
Dobranoc <3

5 komentarzy:

  1. Boskie *o* pisz dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Pisz dalej ^^
    Przy okazji wbijaj do mnie c:

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne *q*
    http://causeimjustateenagedirtbagbaby.blogspot.com/ Zapraszam także do siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Madzia mowi ze jest ok

    OdpowiedzUsuń